| Trzy narody nadbałtyckie zdecydowanie zrzuciły z siebie sowiecką szarość. Dziś ich kraje są pełne życia, sympatyczne i uderzająco odmienne.
Patrząc z punktu widzenia historycznego, Litwa, Łotwa i Estonia niedawno znalazły się w samym centrum dziejów świata. W latach 1990–1991 donośnym echem zabrzmiały ich głosy domagające się niepodległości, co zwiastowało rozpad Związku Radzieckiego. Kamery telewizyjne – oczy świata – stale obserwowały na ogół pokojową „śpiewającą rewolucję”. Przydomek ten otrzymała ona z tej racji, że Litwini, Łotysze i Estończycy podczas demonstracji śpiewali swe tradycyjne pieśni ludowe.
Między trzema państwami występują uderzające różnice. Mimo podobnego położenia geograficznego i łączącej je wspólnej przeszłości – wszystkie były prowincjami carskiej Rosji, a potem republikami Związku Radzieckiego, co dla większości mieszkańców oznacza epokę wspólnej niewoli – Litwinów, Łotyszy i Estończyków więcej dzieli, niż łączy. |