
|
Opis akwenu zamieszczono za zgodą wydawnictwa 
Na podstawie przewodnika "Polska dla żeglarzy" Wydawnictwo "Bezdroża" Kraków.
Bardziej szczegółowe informacje zawiera wspomniany przewodnik, który jednak nie do wszystkich dociera. Za zgodą Wydawnictwa „Bezdroża” rozpoczynam cykl skróconej wersji ale bardziej zainteresowanych odsyłam do oryginału. Naprawdę Polska nie składa się tylko z Wielkich Jezior. Przewodnik można zamówić pod adresem www.bezdroza.com.pl (wystarczy kliknąć w zdjęcie obok). Natychmiast informuję iż moja umowa nie przewiduje honorarium od sprzedaży, po prostu ta książka warta jest tego aby stała w naszej bibliotece.
Zbigniew Klimczak
|
Płynąc z Iławy, pokonujemy Jeziorak jak w poprzednim opisie, aż do wyspy Gierczak a dalej kontynuujemy żeglugę trzymając się prawego brzegu i przy wsi Chmielówka wchodzimy do Zatoki Kraga. Na końcu zatoki jest most drogowy i musimy położyć maszt. Tu zaczyna się kanał Iławski. Początkowo biegnie przez j. Dauby, ładne ale dość mocno zagospodarowane a w jego połowie jest wejście do właściwego kanału. Prowadzi w gęstym szpalerze drzew, pamiętających , przynajmniej niektóre, czasy budowy kanału. Po brzegach wielkie nenufary i grążele tworzą wspaniały klimat do naszej wędrówki. Budowę Kanału Iława – Miłomłyn – Elbląg ukończono w 1858 r i po pracach wykończeniowych, w 1860 r popłynęły tędy pierwsze statki. Odcinek do Ostródy musiał poczekać do 1876 r . Na tej drodze czeka nas pierwsza z atrakcji tego szlaku. Będziemy mianowicie płynąć kanałem zbudowanym nad j. Karnickim a raczej tym co z niego zostało, gdyż jezioro wysycha. Płyniemy więc Kanałem, który na wysokości wsi Ligi skręca pod kątem 90° na południe aby ominąć stojące mu na drodze pagórki moreny czołowej. Pokonujemy jakieś 10 km, licząc od j. Dauby, Kanału i osiągamy rozwidlenie szlaku w pobliżu Miłomłyna. W lewo do Elbląga a w prawo, przez śluzę Zielona do Ostródy.

Śluza Zielona
Śluza Zielona wyrównuje poziom wody o 1,4 m i o tyle opuszczamy się, płynąc do Ostródy. Mamy do pokonania, już Kanałem Elbląskim i kawałkiem j. Drwęckiego 15 km a łącznie od Iławy ponad 47 km. Po jakimś czasie na końcu kanału otwiera się przed nami większa woda, to już j. Drwęckie ale masztu jeszcze nie stawiajmy, bo przed nami most. Kierujemy się w lewo i po przepłynięciu pod mostem, możemy wreszcie maszt postawić. Przed nami Ostróda.
Ostróda
Jest czwartym co do wielkości miastem na Warmii i Mazurach. Jej historia sięga daleko w przeszłość. Już w II w n.e. opisywany jest na szlaku bursztynowym bród na rzece Drwęcy. W owym czasie znajdował się tu gród Prusów. W XIII w powstała tu forteca a leżąca obok osada otrzymała prawa miejskie. W 1349- 1370 Krzyżacy zbudowali tu Zamek, kilkakrotnie niszczony i ponownie odbudowany, ostatecznie w 1410 r Po bitwie grunwaldzkiej złożono tu zwłoki wielkiego mistrza i komtura ostródzkiego, przewożone na rozkaz Jagiełły do Malborka. Do bogatej historii tego pięknego miasta odsyłam do właściwych źródeł. Tu podam tylko kilka ważniejszych zabytków w mieście. I tak warto zobaczyć Zamek gotycki, Kościół Parafialny św. Dominika z 1330 r Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP z lat 1856-1875 a w kościele gotycka Pieta z końca wieku XIV i wiele innych.
Będąc w Ostródzie warto zwiedzić też j. Drwęckie, jedno z największych na pojezierzu. Powierzchnia 880 ha. Składa się z dwóch rynien długości12 km i 5 km W tą krótszą, weszliśmy do niej z Kanału, raczej się poza tą granicę nie zapuszczajmy. Zarośnięte , wąskie i płytkie. Natomiast odnoga północna ma zachodnie brzegi strome i porośnięte lasem. Brzegi wschodnie, na początku szlaku, są trawiaste a dno piaszczyste. Bliżej Pilawek brzegi porośnięte są szuwarami. Na jej końcu wieś Pilawki i możliwość cumowania.
Wyskok na Szeląg Wielki
Składamy maszt i płyniemy do północno-wschodniej części zatoki miejskiej na Kanał Ostródzki i dochodzimy do śluzy Ostróda. Różnica poziomów wynosi 1,96 m. Za mostem wpływamy na jezioro Pauzeńskie. Na jeziorze farwater jest dokładnie oznakowany w systemie bocznym. Przyczyna- zarośnięte, płytkie, bagniste jest to jezioro. Na zachodnim trochę łąk i dogodnych miejsc do cumowania. Warto zwiedzić zatokę północno-zachodnią, okoloną lasami z dwoma osadami: Fiugajny i Czerwona Karczma. Szlak skręca w prawo i wpływamy w dalszą część kanału Ostródzkiego. Za ostrym zakrętem w lewo widać most i wrota śluzy Ruś Mała. Różnica poziomów wynosi 1,46 metra i jest to ostatnia śluza w całym systemie kanałowym. Za śluzą około 2,5 km Kanału Ostróda- Stare Jabłonki- Staszkowo.
Autor: Zbigniew Klimczak
Baśń o nazwaniu i herbie Iławy

|
Wiele lat temu w obecnej iławskiej krainie rządy sprawował Bogobój. Był sprawiedliwym i mądrym władcą. Jak wielu innych chrześcijan i on pewnego dnia wyruszył na wyprawę do ziemi świętej. Na okres wyprawy rządy przekazał swojemu bratu Mściwojowi. Lat minęło wiele i kiedy Bodobój powrócił usłyszał same niedobre wieści o rządach Mściwoja. Ten w obawie utraty władzy Bogoboja podstępnie do lochu wtrącił. Wzburzyło to wielce rycerzy, którzy pamiętali sprawiedliwe rządy Bogoboja i pewnej ciemnej nocy, gdy nad grodem przewalała się letnia nawałnica uwolnili Bogoboja, uśpiwszy uprzednio strażników.
Pogoń była daremna, nim się, bowiem Mściwoj o ucieczce brata dowiedział byli już daleko. Uciekający parli wciąż przez puszcze nieprzebytą dopóki konie niosły. Zatrzymali się dopiero na polanie zalanej słońce, pachnącej wonią ziół i lipowym kwieciem nad długim, wijącym się niczym rzeka jeziorem. Tam też postanowiono rozbić obóz aby solidnie wypocząć.
Wycieńczonego Bogoboja ułożono pod rozłożystym dębem na niedźwiedziej skórze i przystąpiono do budowy szałasu. |
Gdy jedni ciosali pnie inni polowali w lesie na zwierzynę, a jeszcze inni łowili w jeziorze ryby i raki. Wnet szałas był gotowy. Rozpalono ogień Bartłomiej zawiesił nad nim kocioł i zaczął warzyć rybią polewkę tak pachnącą i smakowitą, że koczującym z trudem przychodziło kontynuowanie prac. Wnet wrócili myśliwi i zabrali się do pieczenia upolowanej zwierzyny. W szałasie ustawiono w międzyczasie długi stół z żerdzi a na nim misy z polewka i pieczoną zwierzyną. Wszyscy zbiegli się do jedzenia gdy Bartłomiej zmartwiony zawołał; Ludzie! Zapomnieliśmy o ławce, na czym spoczniemy przy stole? Ale tuż zza głów przybyłych rozległ się radosny głos cieśli Gardzienia : - Nie martw się Bartłomieju, jest i ława, nie tylko do siedzenia ale i do spania dobra.
Zakrzyknęli więc wszyscy radośnie : - Jest i ława, jest Iława, jest Iława.
Wniesiono ją ochoczo do szałasu i rozpoczęto posiłek Bogobój zasiadł wraz z innymi do posiłku i oznajmił, że tu zamierza osiąść a na cześć okrzyku jaki wznieśli „jest i ława” nazywa gród Iława.
Jak powiedział tak zrobili. Gdy stanął gród warowny Bogobój miał sen: zjawiła sie Matka Boska z dzieciątkiem w bogatej szacie i koronie, usiadła pośrodku bramy między wierzycami i powiedziała doń – Tu chcę zostać.
Zbudził w nocy rzemieślników i o świcie nad bramą umieścił herb Iławy.
Tak powstał gród i jego herb istniejący do dziś.
Chciałbyś opublikować newsa, artykuł w dziale „artykuły”, „regiony żeglarskie”, „zacznij żeglować” lub jakąkolwiek informację dotyczącą żeglarstwa w serwisie Sail-Info.pl?
Wyślij mail na adres press@sail-info.pl lub SMS na numer 0 603-842-032.