Blog Zeglarski Szekla.net.pl


Pogodynka.pl
sobota, 11 lutego 2012 r.

Okładka Jachtingu

SailMaster

R.A.Projekt

PZŻ

Tango Yachting

Lukasz Zakrzewski

sklep żeglarski

 

Darmariner

Omnibus Bis

Przewodnik Żeglarski Zbigniew Klimczak

Regiony żeglarskie

Balaton - Węgierskie Morze cz. III

2009-04-06 19:51:09

KESZTHELI
Jest on też i dość długi, zwłaszcza że parę mil przed miastem natrafimy na prowadzoną od lat eksploatację dna. Ponieważ wiatry napędzają do zatoki fale i zamulają ją w sposób poważny, trzeba zapobiegać temu. Rurociągi którymi tłoczony jest "urobek" na brzeg, ułożone są na pontonach i raczej niewskazne jest przedostawanie się pomiędzy nimi. Możemy zahaczyć kilem. Powoduje to duże nadrabianie trasy. Stąd jeśli wyjdziemy z zza cypla i odsłoni się nam widok na miasto, kierujmy się początkowo w prawy kraniec zatoki, mniej więcej na widoczny


przed nami Kestheli

z dala hotel. Koniec trasy rurociągów oznaczony jest stosownym znakiem i dopiero wtedy możemy skierować się do portu. Mamy do wyboru trzy możliwości. Dwie mariny i port MAHART-u, gdzie znajdziemy miejsca do zacumowania i jeśli jesteśmy z wcześniej wspomnianej firmy z Siofoku, stoimy za darmo. Bardziej w lewo, widoczne maszty jachtów, to dość droga marina miejscowych żeglarzy. Mamy i drugą, całkiem w prawym rogu zatoki. Wejście do niej jest niewidoczne z daleka. Zobaczymy je płynąc bardzo blisko pod hotel i wtedy na trawersie zobaczymy wejście. Ta druga marina jest tańsza ale dość zatłoczona rezydentami i tylko szczęśliwy traf pozwoli nam na znalezienie miejsca. Obie są dość daleko od miasta. Miasto jest jednym z większych ośrodków na Węgrzech i pełne zabytków.

   

Dla nas stanowi też punkt wypadowy do słynnych ciepłych źródeł i znanego jeszcze z przed I Wojny Światowej kąpieliska – HEVIZ.


kąpielisko w Heviz – gorące źródła

To trzeba koniecznie zobaczyć i wymoczyć się w nim. Odległy jest o 30 minut jazdy autobusem nr 4. Ponieważ się śpieszymy, wystarczy kupić bilet na 3 godziny. Jeśli jest zimno, szukajmy miejsca pod zadaszeniem, po drugiej stronie kąpieliska, licząc od wejścia. Dobrze zaopatrzyć się w dętki. Przy tych temperaturach pływanie jest niebezpieczne a nawet zabronione a one ułatwią nam rozkoszowanie się ciepłem źródeł. Wracamy brzegiem przeciwnym, jak wspomniałem dużo płytszym i mulistym. Cały czas musimy to mieć na uwadze. Od brzegów trzymamy się kilkaset metrów (co najmniej) i do portów podchodzimy możliwie prostopadle. Ustawione kilkaset metrów od brzegu podesty wędkarskie będą nam pomocą. Pierwszym portem i miastem do którego warto zawitać jest:

FONYÓD
Jeśli ktoś czytał wcześniejszą publikację w magazynie "REJS" to zaszły pewne korzystne zmiany. W porcie MAHART-u wydzielono w głębi, przy drodze, stanowiska cumownicze dla tranzytu i znowu dla nas bezpłatne, jeśli...


To już połowa września

Miasto to słynie z odbywanych tam jarmarków i z tego, że w dawnych latach wielu "ubogich" Polaków rozkładało na maskach swoich mercedesów kremy Nivea, kryształy i inne dobra. Przebicie było podobno fantastyczne i wielu żeglarzy tez tam zaglądało w latach 80-tych. Przykre było to, że rozkładali się na obrzeżach i nie płacili podatku, złoszcząc tym miejscowych handlowców. Jak dodamy do tego słynną "patelnię" obok dworca Kelleti (chyba), to zrozumiemy, kiedy i z czym należy łączyć początek upadku powiedzenia "Polak- Węgier, dwa bratanki..." Na szczęście mamy to za sobą, ale i jakby żeglarzy tam mniej.
Jedzonko węgierskie i wino dostaniemy po drugiej stronie portu, obok portu pasażerskiego. Między Badacsony a tym miastem jest nieomal most dostawczy tego wina.
Przed kilku laty doszedł nam bardzo nowoczesny port a właściwie marina w której można się zatrzymać.

BALATONLELLE
Nowoczesne aluminiowe pomosty wyłożone drewnem teekowym, sanitariaty, restauracja, czynią tą marinę atrakcyjną. Gospodarze też uczynni. Jeśli gdzie indziej ustawiają was blisko wejścia, tam śmiało walcie wgłąb portu. Tak więc jeśli jesteśmy spragnieni ciepłej kąpieli i spokoju oraz portowej atmosfery, płyńmy tam.

BALATOFÖLDVÁR
Następny w kolejności port i marina po tej stronie Balatonu. Został zmodernizowany dużo wcześniej i ci, co byli tam w latach 80 –tych, nie poznają go. Nabrzeża dla tranzytu, sanitariaty i w ogóle infrastruktura dla czynnego wypoczynku i nazbierania kalorii. Parkingi dla samochodów, dźwig dla jachtów uzupełniają to. Poza mariną raczej nic nie ma.

SIÓFOK


wejście do portu, po prawej marina

Główny ośrodek południowego brzegu i największy kurort nad jeziorem. Jest to też największy port na Balatonie i marina dla jachtów. Niestety, większość jest wykupiona przez żeglarzy miejscowych a dla tranzytu jest kilka miejsc cumowniczych tuż przy wejściu do portu, zaraz po prawej stronie. Przy wiatrach N, NW do portu wchodzi fala i postój w tym miejscu nie jest zbyt wygodny. Do tego dochodzi falowanie od nieustająco kursującej floty pasażerskiej. Ale jeśli czarterowaliśmy jacht właśnie w tej marinie, miejsce postoju mamy bardzo wygodne i spokojne. Woda na nabrzeżu, sanitariaty w hotelu na nabrzeżu (dostaniemy kartę magnetyczną na wejście).

Pora na podsumowanie.
Do Balatonu mieszkańcy południowej Polski mają bliżej niż na Mazury i dobry dojazd. Cisza i spokój plus absolutna czystość w marinach, rosnący komfort infrastruktury, zapewnią nam niezakłócony rejs i wiele wspomnień. Nawet pod koniec września temperatury są odpowiednie nawet dla kąpieli. Słońce, dobre wina i jedzenie to dalsze walory tego akwenu. Jest to też doskonałe przetarcie dla tych żeglarzy śródlądowych, którzy planują pływanie po Adriatyku. Jest to duży akwen a silne wiatry (wiosną i jesienią) stawiają przed nami odpowiednie wymagania i dają nam niezbędną praktykę. Jachty są prawie identyczne z tymi na Adriatyku, więc oswoimy się z ich obsługą i prowadzeniem a szczególnie manewrami portowymi. Ceny czarteru nie odbiegają od cen na Mazurach.
Z całym przekonaniem można zachęcić wszystkich do spróbowania swych sił i zapewnić, że nie będziecie tego żałować.

Węgry, kraj leżący w głębi lądu, kochają żeglarstwo. W weekendy odbywają się od początku do końca sezonu regaty, w których biorą udział setki jachtów. Poziom wyszkolenia tych żeglarzy i kultura, są wysokie. To ukojenie dla nerwów polskich żeglarzy, starganych koniecznością ciągłej koncentracji i częstych sytuacji konfliktowych na Jeziorach Mazurskich. To wspaniały wypoczynek w kulturalnym otoczeniu.

Autor: Zbigniew Klimczak

Tagi: Akweny, Balaton, Regiony żeglarskie na świecie


Zapisz się do bezpłatnego newslettera www.sail-info.pl
Co miesiąc otrzymasz najciekawsze newsy, artykuły i aktualności żeglarskie oraz informacje o zmianach i nowościach w serwisie Sail-Info.pl.
W każdej chwili mogą Państwo zrezygnować z otrzymywania newslettera.


Chciałbyś opublikować newsa, artykuł w dziale „artykuły”, „regiony żeglarskie”, „zacznij żeglować” lub jakąkolwiek informację dotyczącą żeglarstwa w serwisie Sail-Info.pl?
Wyślij mail na adres press@sail-info.pl lub SMS na numer 0 603-842-032.


Ostatnio dodane:

ADRIATYK - Zimą po Adriatyku żeglują tylko Polacy
2010-11-07 21:58:14
Sam pomysł... Narodził się latem 2007 roku. „Wyczarterujmy jacht w Czarnogórze” – rzucił… czytaj więcej…
CYKLADY PRZEZ OKNO APOLLINA - NAXOS
2010-11-06 16:46:08
Naxos i port - Zbigniew Klimczak I znowu w drogę, przed nami największa wyspa i miasto o tej samej… czytaj więcej…
Majorka, Cabrera, Ibiza, Formentera, Minorka – 5 za jednym zamachem - cz. II
2010-02-01 16:03:36
Przekleństwo Cala Ponieważ prognoza pogody przewiduje wiatr NW, odwracamy się następnego dnia… czytaj więcej…
Copyright © 2008-2012 Sail-Info.pl internet promotion for sailing. All Rights Reserved.
| rejsy morskie | rejsy morskie Bałtyk