Blog Zeglarski Szekla.net.pl
Kopyść 2010

Pogodynka.pl
czwartek, 2 września 2010 r.

Okładka Jachtingu

PZŻ

Tango Yachting

Lukasz Zakrzewski

sklep żeglarski

 

Darmariner

Omnibus Bis

Zacznij żeglować

Postój w porcie pływowym

2009-08-14 15:38:25


Tu liny nie wytrzymały / fot. K. Marczak

Skok pływu, czyli różnica między wysoką i niską wodą, u francuskich brzegów kanału La Manche przekracza 10 metrów, więc jacht zacumowany do stałego nabrzeża jeździ w górę i w dół dwukrotnie w ciągu doby. Wszystko w porządku, jeśli na pokładzie została wachta regulująca długość cum, ale jeśli beztroska załoga w całości poszła „w miasto”, po powrocie może zastać jacht w nietypowej sytuacji. Gdy jacht był krótko zacumowany, a woda opadała, kadłub niewątpliwie zawisnął – jeśli cumy lub knagi (pachołki cumownicze) wytrzymały ciężar jachtu (rys. 1.). Cumując sztywno do nabrzeża przy niskiej wodzie, załoga ma szanse utopić swój jacht, jeśli w porę nie poluzuje cum. Woda przypływu idzie do góry, cumy trzymają i jeśli nie trzasną, pokład wkrótce znajdzie się pod wodą (rys. 2.). W niektórych portach (i śluzach) po ścianie nabrzeża biegnie stalowy pręt. Założona wokół niego cuma ślizga się w górę lub w dół wraz z przemieszczającym się jachtem. Najczęściej jednak w pewnych odstępach znajdują się drabinki do wychodzenia na brzeg, a na nabrzeżu stoją solidne pachołki do cumowania większych statków lub, dla odmiany, stalowe koła, wokół których zakłada się cumę. Małe jednostki tradycyjnie chwytają się owych drabinek, ale też muszą wraz z ruchem wody zmieniać szczeble, za które przekładają cumy.


Rys. 1. Woda opadła, a jacht zawiesił się na cumach (jeśli wytrzymały)

Najdogodniejszy jest postój w marinach, gdyż większość z nich na wodach pływowych budowana jest z pływających pomostów, które przemieszczają się w górę i w dół po głęboko wbitych palach, które nie pozwalają odpłynąć pomostom wraz z prądem odpływu. Między pływającym pomostem a brzegiem leży zazwyczaj szeroka kładka, która w zależności od stanu wody w basenie przyjmuje najróżniejsze kąty, czasem tak duże, że przy odpływie stromą kładkę trudno sforsować z obciążeniem. Są jednak takie porty i zakątki wybrzeża, gdzie nie ma ani portu, ani mariny. Stajemy tam na kotwicy, ale powraca problem ilości wody pod stępką. Jeśli nie ma na pokładzie tablic pływów lub brak stosownej wiedzy w tym względzie, może się okazać, że siądziemy „na twardym”. Dalsze opadanie wody spowoduje, że jacht będzie się kładł, aż oprze się obłem kadłuba o dno – i oby było ono w tym miejscu miękkie, gdyż ostry kawałek skały zrobi nam dziure w burcie i jacht już nigdy więcej nie wstanie.

Żeglarze odwiedzający po raz pierwszy porty, w których występują pływy, dziwią się, gdy nie znajdują swojego jachtu przy nabrzeżu. Tymczasem jacht opadł wraz z wodą o parę metrów w dół i już go nie widać.


Rys. 2. Woda się podnosi, a cumy trzymają. Za chwilę jacht się utopi


Rys. 3. Jacht przy odpływie stoi na kilu i prowizorycznych „nogach”

W skrajnym wypadku jacht leżący na boku może zostać zalany wodą, zanim odzyska pływalność. Tak utonął polski jacht Dal II, więc nie są to li tylko teoretyczne uwagi.
Co robić, by uniknąć takich sytuacji? Przede wszystkim na pokładzie musi być ktoś, kto czuwa i obserwuje rozwój sytuacji (np. oficer wachtowy). Gdy na sondzie głębokość dramatycznie spada, trzeba szybko wycofać się na głębszą wodę. Odpalać silnik, rzucać cumy, zostawiać łańcuch (line) kotwiczny na bojrepie i zmykać. Jeśli opadająca woda zastała nas przy mocnej kei, można przenieść ciężary (np. kotwice) na burtę przy nabrzeżu. Jacht przechyli się wtedy nieznacznie w stronę brzegu, ale to wystarczy − gdy kil stanie na dnie, kadłub oprze się o solidne nabrzeże, zaś burtę ochronią obijacze. W niektórych portach pływowych zbudowane są specjalne ścianki, przy których jachty stają i w ciągu paru godzin odpływu malują odsłoniętą część podwodną. Gdy kil jachtu oprze się o dno, a jacht przechyli się od brzegu, cumy nie mają szansy utrzymać go w pozycji pionowej. Być może przytrzymanie fałami za maszt poskutkuje, ale równie dobrze można przy tej okazji złamac maszt.

Jeśli opadająca woda zastała nas na kotwicy i nie zdążyliśmy uciec przed odpływem, należy zabezpieczyć burtę kładącą się na dno i podłożyć co tylko się da – materace, poduszki, koce, ubrania. Niektórzy bywalcy płytkich wód wożą ze sobą składane „nogi”, połączone na poziomie pokładu poprzeczną belką i dobrze do pokładu przymocowane. Jacht staje wtedy na kilu, a obie „nogi” podpierają go z dwóch burt. Można to urządzenie uprościć (gdy nadbudówka nie pozwala na łączenie nóg), potrzebne jest wtedy odpowiednie olinowanie (rys. 3.). Najlepiej jednak wykonać proste zadanie rachunkowe – z tablic pływów znaleźć skok pływu (ang. range) poprzez odjęcie niskiej wody od wysokiej na dany dzień i szukać takiego miejsca kotwiczenia, w którym głębokości na mapie nie będą mniejsze niż zanurzenie jachtu plus zapas bezpieczeństwa (np. 0,5 m), zależny od wysokości fal i naszego poczucia ewentualnego zagrożenia.

Gdy jednak będziemy chcieli wejść do portu, w którym nie ma dla nas dość wody przy odpływie, obliczenie musi być precyzyjniejsze, a w jego efekcie powinniśmy znać godzinę w danym dniu,

kiedy najwcześniej możemy wchodzić, i godzinę, po której nie wolno nam dłużej pozostawać. Inaczej przygotujmy się na ewentualności wcześniej już omawiane, które można streścić jednym słowem – mielizna!

Przy obliczaniu wysokości pływów warto przypomnieć, że na poziom wody w porcie ma również wpływ długotrwały wiatr z jednego kierunku, który może zarówno „wywiać” wodę z portu, jak i ją napędzić, powodując nieoczekiwany wzrost poziomu. Szczególnie wiatr wiejący dłużej pod prąd może powodować miejscowe powodzie u ujścia rzek. Jeśli mamy wybór – kotwicowisko czy port, lepiej wybierać port, a w porcie marine, gdzie jacht zacumowany do pomostu będzie wraz z nim podnosił się i opadał w rytm pływów. Załoga może wtedy spać spokojnie lub jechać na wycieczkę.

Krzysztof Baranowski

Źródło: Jachting

Tagi: Nawigacja, Pływy, Zacznij żeglować


Zapisz się do bezpłatnego newslettera www.sail-info.pl
Co miesiąc otrzymasz najciekawsze newsy, artykuły i aktualności żeglarskie oraz informacje o zmianach i nowościach w serwisie Sail-Info.pl.
W każdej chwili mogą Państwo zrezygnować z otrzymywania newslettera.


Chciałbyś opublikować newsa, artykuł w dziale „artykuły”, „regiony żeglarskie”, „zacznij żeglować” lub jakąkolwiek informację dotyczącą żeglarstwa w serwisie Sail-Info.pl?
Wyślij mail na adres press@sail-info.pl lub SMS na numer 0 603-842-032.


Ostatnio dodane:

Manewry - Podejście do nabrzeża łukiem
2010-02-28 16:40:05
Skipper musi mieć świadomość, że nieudane manewry wewnątrz basenu kończą się licznymi awariami… czytaj więcej…
Manewry - Dojście do kei po prostej
2010-01-22 15:10:39
Manewry omówione w tym punkcie polegają na tym, że nasz jacht ma stanąć prostopadle do kei dziobem… czytaj więcej…
Manewry - Wykorzystanie szpringu
2009-11-03 16:09:46
fot. M. Jung Odejście od nabrzeża z użyciem szpringu rufowego i jego kolejne fazy obrazuje rysunek… czytaj więcej…
Copyright © 2008-2010 Sail-Info.pl internet promotion for sailing. All Rights Reserved.