Blog Zeglarski Szekla.net.pl


Pogodynka.pl
sobota, 11 lutego 2012 r.

Okładka Jachtingu

SailMaster

R.A.Projekt

PZŻ

Tango Yachting

Lukasz Zakrzewski

sklep żeglarski

 

Darmariner

Omnibus Bis

Przewodnik Żeglarski Zbigniew Klimczak

Artykuły

NA AZORY I Z POWROTEM, CZYLI REGATY AZAB – rys historyczny

2010-06-09 17:36:32

W czerwcu 2011 roku rusza kolejna edycja regat AZAB. Jest to doskonała okazja aby przedstawić historię powstania i przebiegu tych regat. Korzystając z uprzejmości Pana Jerzego Rakowicza prezesa firmy Ma-Je-R Sp. z o.o., który trzykrotnie wystartował w AZAB-ie, możemy użytkownikom Sail-Info.pl przybliżyć ideę tego wydarzenia. Zapraszamy do lektury.


SPANIEL na starcie AZAB 79

W regatach tych spotykają się na starcie podrasowane „turystyczne salonki" dowodzone przez doświadczonych amatorów oraz prawdziwe „demony szybkości", osiągające przebiegi dobowe powyżej 300 mil.

W czerwcu tego 2010 roku minęło 35 lat od chwili, gdy wystrzał z działa zamkowego w Pendenis Castle w Kornwalii oznajmił start do pierwszych z serii regat AZAB 75. Ten angielski skrót oznacza Azores and Back Race (Regaty na Azory i z powrotem); rozgrywane na trasie Falmouth (Wielka Brytania) - Porta Delgada (Azory) - Falmouth. Można powiedzieć, że znam te regaty „od podszewki", gdyż byłem uczestnikiem trzech pierwszych edycji tego żeglarskiego wydarzenia, które zakorzeniło się na dobre w żeglarskim międzynarodowym kalendarzu imprez dla jachtów z jedno- lub dwuosobową załogą.

Pomysł regat AZAB zrodził się w początku lat siedemdziesiątych i został rozpropagowany przez znany żeglarski magazyn „Yachting Monthly", zresztą sponsora wyścigu w 1975 r. Organizacji podjął się Królewski Jachtklub Kornwalii z Falmouth w Wielkiej Brytanii. Wyspy Azorskie są idealnym półmetkiem - położone dostatecznie daleko od kontynentu europejskiego, aby stanowić wyzwanie dla żeglarzy, nie wymuszają jednocześnie przecinania uczęszczanych tras żeglugowych (poza przejściem Kanału La Manche). Łączna długość trasy wynosi około 2500 Mm, zaś w czerwcu, kiedy regaty są rozgrywane, akwen jest stosunkowo bezpieczny.

Ostry test co 4 lata
Wyścig ten stał się rodzajem „poligonu doświadczalnego” dla żeglarzy z ambicjami regatowymi, którzy chcą przejść poważny test oceaniczny, a także dla regatowych zawodowców, którzy wypróbowują podczas AZAB-u swoje maszyny, stanowiące żeglarski odpowiednik Formuły I.
Zasadą AZAB-u jest ograniczenie liczby załogi - dopuszcza się udział wyłącznie jachtów z załogami jedno- lub dwuosobowymi. W pierwszej edycji regat w 1975 r. mogli zresztą brać udział tylko samotnicy na jachtach o długości 7,2 - 11,6 m. Chętnych znalazło się aż 55. Wyniki porównywano według specjalnego „handicapu" przygotowanego przez komisję regatową.
Po sukcesie pierwszego AZAB-u komitet organizacyjny postanowił, wzorem transatlantyckich regat samotników OSTAR, rozgrywać imprezę co 4 lata. W 1979 r. utworzono oddzielną kategorię jachtów z załogami dwuosobowymi. Do regat zgłosiło się ponad 100 jednostek, ostatecznie jednak wystartowało 89 załóg reprezentujących 9 narodowości, w tym mniej niż połowę stanowiły załogi jednoosobowe.
W trzecim AZAB-ie w 1983 roku pojawiło się na starcie tylko 55 jachtów, z tego około 25% stanowiły załogi jednoosobowe. Zarówno w 1979 jak i w 1983 roku jachty zostały podzielone na kilka klas w grupach jedno i dwuosobowych. Wyniki porównywano, wzorem OSTAR-u, w poszczególnych klasach, nie biorąc pod uwagę przeliczników czasowych.
Druga połowa lat osiemdziesiątych obfitowała w szereg nowych transoceanicznych regat jedno- i dwuosobowych, stąd popularność AZAB-u nieco spadła i na starcie dwóch kolejnych edycji pojawiło się tylko około 40 uczestników. Wielu zawodników startowało jednak po raz drugi lub nawet trzeci w tej imprezie o ugruntowanej już renomie. W 1987 roku wprowadzono ponownie porównywanie wyników według przeliczników: tzw. kanałowego (Channel Handicap) dla jednokadłubowców oraz MOCHA dla wielokadłubowców. System ten utrzymano do chwili obecnej. Jednocześnie stopniowo powiększane były limity długości obowiązujące jachty. Od 1999 r. dopuszcza się wyłącznie jachty jednokadłubowe nie krótsze niż 9,15 m i nie dłuższe niż 18,29 m.


ALICE'S MIRROR podczas II etapu regat AZAB '83. Kapitan Rakowicz już smakuje zwycięstwo

Ciekawostki i wielkie nazwiska
Jako ciekawostkę należy odnotować, że obecnie klasyfikuje się oddzielnie jachty z przepompowywanymi balastami wodnymi, nie rozróżnia się natomiast w klasach załóg jedno- i dwuosobowych, co wydaje się dość dziwne, jako że „wydajność" samotnika jest zdecydowanie niższa niż załogi dwuosobowej. Na uwagę zasługuje także wyraźna zmiana proporcji ilości załóg jednoosobowych do dwuosobowych. W 1995 roku liczba załóg jednoosobowych stanowiła tylko 20% wśród 69 uczestniczących jednostek.
Regaty AZAB są relatywnie bezpieczne - do obecnego roku obyło się bez śmiertelnych wypadków, jakkolwiek w 1991 r. podczas regat zatonęły dwa jachty. Organizatorzy zezwalają na używanie radiowych i elektronicznych pomocy nawigacyjnych i meteorologicznych wszystkich typów (poza specjalnie przygotowanymi dla indywidualnych uczestników transmisjami radiowymi). Ma to niewątpliwie dodatni wpływ na bezpieczeństwo.
Spośród znanych oceanicznych żeglarzy zawodowych uczestnikami AZAB byli m.in.: Claire Francis, Nick Keig, Peter Philips, Michael Malinovsky, Eugene Riguidel, Gustaf Versluys, Jose Ugarte, Wolfgang Quix, John Chittenden, John Chaundy.

Nefrytem na podbój Atlantyku
Na początku wśród uczestniczących w regatach nacji nie zabrakło Polaków. W 1975 r. dwa jachty nosiły biało-czerwoną banderę. Jednym była Contessa 26 o polskiej nazwie ORZEŁ, wypożyczona w Anglii przez Zbyszka Puchalskiego, drugim był najmniejszy z dopuszczonych do regat, 22-stopowy BARNIM klasy „Nefryt", którym ja wybrałem się na podbój Atlantyku. Niestety mój start był mocno spóźniony, gdyż żeglując z Gdańska musiałem pokonać ponad 1500 mil, aby zameldować się w Falmouth. Co gorsze, na trasie mieliśmy niemal wyłącznie przeciwne, sztormowe wiatry, co spowodowało 40-godzinne spóźnienie na starcie plus dodatkową karę nałożoną przez komisję regatową za niestawienie się we właściwym czasie do przeglądu technicznego. Na przekór przeciwnościom BARNIM, będący najmniejszą jednostką, ukończył regaty i mimo spóźnienia na starcie zajął w pierwszym etapie 35 miejsce na 55 uczestników, w drugim zaś 11.

SPANIEL w czubie
W dwóch kolejnych AZAB-ach znów pojawiła się biało-czerwona bandera. W 1979 r. Polski Związek Żeglarski umożliwił mi start na SPANIELU, który ze swymi 36 stopami długości dawał większe szanse na dobry wynik. Był to jacht przygotowany specjalnie na regaty OSTAR 76, kiedy Kuba Jaworski zdobył na nim II miejsce w klasie „Jester". Łódka była dobrze zaprojektowana i bardzo przemyślana. Niestety, jako regatowa konstrukcja szykowana na jedną imprezę stanowiła kompromis między niezawodnością i bezpieczeństwem a lekkością użytych materiałów i ryzykownością niektórych rozwiązań mających zapewnić maksymalne osiągi na konkretnej trasie.
W 1979 r. jacht byt już nieco zużyty i przy ciężkich warunkach forsowna regatowa żegluga była sporym ryzykiem. Szczęśliwie podczas AZAB 79 nie było ekstremalnych warunków pogodowych i SPANIEL mógł pokazać, co potrafi przy lekkich wiatrach. Rezultat okazał się bardzo dobry, jako że zdobyłem pierwsze miejsce wśród załóg jednoosobowych, osiągając przewagę jednej doby nad następnym konkurentem. Odbyło się to kosztem ciągłej pracy z żaglami przy słabych wiatrach i żmudnej nawigacji meteorologicznej.


Jerzy Rakowicz odbiera nagrodę za zwycięstwo w AZAB 79

Triumf angielsko-polski
W 1983 roku, podczas stanu wojennego, nie było wielkich szans na przygotowanie odpowiedniego jachtu w Polsce. Z pomocą przyszedł mi mój angielski przyjaciel i niedawny regatowy konkurent Chris Smith, który dysponował w tym czasie prawdziwą regatową maszyną o niewielkich wymiarach i wdzięcznej nazwie ALICES MIRROR. Chris zaproponował mi, że wystartuje w etapie Falmouth - Porta Delgada, ja zaś pod polską banderą w etapie powrotnym do Anglii. Kiedy przyleciałem samolotem Chris rozkoszował się już zwycięstwem w l etapie. Było to dla mnie duże wyzwanie, jako że nie wypadało osiągnąć gorszego rezultatu w drodze powrotnej. Łódka była zresztą doskonała i przy sprzyjających warunkach ślizgała się po falach, przekraczając chwilami szybkość 14 węzłów (co dla jachtu o długości 36 stóp jest bardzo dobrym wynikiem).
ALICJA była monotypem zbudowanym w tzw. WEST SYSTEMIE, bardzo lekkim, choć dostatecznie wytrzymałym. Nie była specjalnie nafaszerowana drogą elektroniką, lecz miała pięknie skrojone żagle z mylaru oraz niezawodny i bardzo dobrej klasy osprzęt pokładowy. Jacht wymagał wiele pracy podczas żeglugi, jeśli chciało się szybko płynąć. Należało odpowiednio ukształtować maszt o takielunku 7/8, wytrymować balasty wodne w zależności od siły wiatru oraz dobrać odpowiednie powierzchnie żagli. Przy każdym zwrocie trzeba było regulować baksztagi i przepompować balasty.

Wysiłek opłacił się sowicie, gdyż II etap wygraliśmy z ALICJĄ; co więcej, startując w klasie jachtów najmniejszych, pokonaliśmy bezwzględnie wszystkie większe jachty obsadzone załogami jednoosobowymi. Nawet dłuższy o 3 metry konkurent o złowróżbnej nazwie ASSASSIN („Zabójca"), który o mały włos nie staranował mnie na środku Atlantyku, gdy byłem pod pokładem, musiał na mecie uznać wyższość ALICJI.

W 1983 r. zakończyła się moja przygoda z AZAB-em, gdyż w późniejszych edycjach nie było już czasu, ani sposobności, aby przygotować jakiś jacht do startu w tych regatach. Mam nadzieję, że w przyszłych AZAB-ach nie zabraknie któregoś z polskich jachtów i że ten „come back" będzie udany. Dlaczego by nie powtórzyć naszych sukcesów sprzed kilku lat w regatach oceanicznych?

Jerzy Rakowicz
www.majer.com.pl

Liczymy, że wkrótce marzenie autora artykułu się spełni. Ale o tym już niedługo będziecie mogli przeczytać na Sail-Info.pl

Serdecznie Zapraszamy

Tagi: Regaty, Rejsy morskie, Sport


Zapisz się do bezpłatnego newslettera www.sail-info.pl
Co miesiąc otrzymasz najciekawsze newsy, artykuły i aktualności żeglarskie oraz informacje o zmianach i nowościach w serwisie Sail-Info.pl.
W każdej chwili mogą Państwo zrezygnować z otrzymywania newslettera.


Chciałbyś opublikować newsa, artykuł w dziale „artykuły”, „regiony żeglarskie”, „zacznij żeglować” lub jakąkolwiek informację dotyczącą żeglarstwa w serwisie Sail-Info.pl?
Wyślij mail na adres press@sail-info.pl lub SMS na numer 0 603-842-032.


Ostatnio dodane:

Trochę historii - uroczystość Rejs Roku
2010-03-04 19:25:09
40 lat temu, po pamiętnym wokółziemskim rejsie Leonida Teligi, w redakcji „Głosu Wybrzeża”… czytaj więcej…
Żeglowanie z dziećmi
2010-02-08 17:21:02
Dzieci na pokładzie żaglówki to coraz rzadszy widok. Czyżby rodzice, z obawy przed ewentualnymi… czytaj więcej…
Karaiby - Jak Piotruś Pan w gnieździe piratów
2010-02-08 17:14:18
Siedem dni to za mało, by poznać Karaiby, można za to intensywnie pożeglować w pasatowym wietrze.… czytaj więcej…
Copyright © 2008-2012 Sail-Info.pl internet promotion for sailing. All Rights Reserved.
| rejsy morskie | rejsy morskie Bałtyk